Skierowałem wzrok na zegarek, właściwie to nie opłacało się wracać do domu. Usiadłem wygodnie na kanapie w kawiarni i wciągnąłem telefon. Równo o 10 przysiadłem na swoim crossie i czekałem na Sky, szybko przyjechała.
- To gdzie? - spytała.
- Do lasu? - zaproponowałem.
?