Po jakiejś godzinie rodzice pojechali do domu, ponownie zostaliśmy sami. Zrobiło się ciemno.
- Piwo? - zaproponowałem.
Dziewczyna po chwili namysłu skinęła głową. Wyciągnąłem z lodówki dwie butelki piwa, szklanki i włączyłem spokojną muzykę. Wróciłem do Sky, przysunąłem swoje krzesło bliżej niej. Włączyliśmy lampy w ogrodzie aby nie siedzieć w po ciemku. Nie było komarów więc można było przyjemnie posiedzieć.
?