Bardzo zaciekawiło mnie to miejsce, na końcu tego pomieszczenia z trupami były jakieś drzwi, ciekaw bardzo jestem co tam jest. Cóż, na pewno się dowiem, nie przepuszczę takiej okazji. Stanęliśmy pod moim domem.
- Wejdziesz? Zrobię kawę albo herbatę. - zaproponowałem.
Dziewczyna po chwili namysłu skinęła zgodnie głową, w przedpokoju zostawiliśmy buty i weszliśmy do salonu.
- Chyba powinniśmy iść z tym na policję. - przeniosła wzrok na mnie.
- Też tak uważam. - skinąłem głową. - Kawa, herbata... kakao? - spytałem.
?