Patrzałem na nią z podziwem, nie każdy by tak potrafił, wyszło jej naprawdę świetnie. Po kilku minutach muzyka ucichła, Sky ukłoniła się wszyscy zaczęli klaskać, ja również dodatkowo zagwizdałem. Powoli ruszyła w moim kierunku, odeszliśmy kawałek od tłumu.
- Byłaś świetna. - uśmiechnąłem się.
- Oj, naprawdę? - odwzajemniła uśmiech starając się opanować uśmiech.
- Jasne, najlepsza. - stwierdziłem.
Przytuliłem ją, lekko podniosłem i obróciłem się wokół własnej osi.
?