- Właściwie to od małego... a jak miałem 12 lat zacząłem to traktować bardziej... wiesz... poważnie. - powiedziałem nie mogąc znaleźć właściwego słowa. - A ty od kiedy tańczysz? - uśmiechnąłem się lekko.
- Dość długo, jak miałam 16 lat zaczęłam prowadzić swój klub taneczny. - odwzajemniła gest.
- Słuchaj... - zacząłem. - Planowałem na weekend grila, może wpadniesz? - zaproponowałem.
?