Po jakiejś godzinie rodzice pojechali do domu, ponownie zostaliśmy sami. Zrobiło się ciemno.
- Piwo? - zaproponowałem.
Dziewczyna po chwili namysłu skinęła głową. Wyciągnąłem z lodówki dwie butelki piwa, szklanki i włączyłem spokojną muzykę. Wróciłem do Sky, przysunąłem swoje krzesło bliżej niej. Włączyliśmy lampy w ogrodzie aby nie siedzieć w po ciemku. Nie było komarów więc można było przyjemnie posiedzieć.
?
czwartek, 28 kwietnia 2016
czwartek, 28 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- A tak się składa, że to mnie bardzo interesuje. - Powiedziałam szeroko uśmiechając się do mamy chłopaka. Zrobił groźną minę, po czym schował twarz w dłoniach. Usiadłam obok kobiety i razem przeglądałyśmy stare zdjęcia Maksa. Były bardzo zabawne.
- O! A to jak pierwszy raz kąpie się sam. - Powiedziała wskazując na prawie nagiego swojego syna. Zaśmiałam się cicho na widok małego Maksa. Był uroczy. Chłopak patrzył na nas tak, jakby zaraz chciał udusić własną mamę. Po chwili nie wytrzymał i zabrał jej telefon.
- Maks! - Jęknęłam błagając o dokończenie przeglądania zdjęć. Niestety on uparty zabronił nam, po czym oddał go kobiecie, która natychmiast schowała urządzenie do kieszeni.
Maks?
- O! A to jak pierwszy raz kąpie się sam. - Powiedziała wskazując na prawie nagiego swojego syna. Zaśmiałam się cicho na widok małego Maksa. Był uroczy. Chłopak patrzył na nas tak, jakby zaraz chciał udusić własną mamę. Po chwili nie wytrzymał i zabrał jej telefon.
- Maks! - Jęknęłam błagając o dokończenie przeglądania zdjęć. Niestety on uparty zabronił nam, po czym oddał go kobiecie, która natychmiast schowała urządzenie do kieszeni.
Maks?
środa, 27 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Usiadłem na swoim miejscu.
- A wiesz, Maks jak był mały, panicznie bał się kur... nie mogliśmy jeździć do babci na wieś. Albo do czwartego roku życia pił ze swojej buteleczki... - zaśmiała się.
- Mamoooo. - jęknąłem widząc rozbawienie Sky.
- Były z nim straszne problemy... nie chorował wcale ale był strasznie niegrzeczny. Istny diabeł, nie raz to my go opanować nie mieliśmy, skakał po meblach... - zaczęła opowiadać. - Początkowo myśleliśmy że ma ADHD, ale na szczęście nie. Jak poszedł do szkoły w pewien sposób się uspokoił, ale później było strasznie. Nigdy nie umiał dobierać sobie przyjaciół, nie zliczę ile razy byliśmy wzywali do szkoły... a to uruchomił alarm przeciwpożarowy, przykleił nauczyciela do krzesła albo dosypywał im sól do kaw... a raz założył się z jakimś chłopakiem który chciał mu odbić dziewczynę, jak ona miała? Ania? Nie! Lena! Tak! No i wjechał motorem w... no w sklep. W szybę dokładnie. - westchnęła. - Mam jego zdjęcia z dzieciństwa, chcesz zobaczyć? - uśmiechnęła się szeroko do niej.
- Ja piernicze, nie widzisz że jej to nie interesuje? - przejechałem dłonią po włosach.
?
- A wiesz, Maks jak był mały, panicznie bał się kur... nie mogliśmy jeździć do babci na wieś. Albo do czwartego roku życia pił ze swojej buteleczki... - zaśmiała się.
- Mamoooo. - jęknąłem widząc rozbawienie Sky.
- Były z nim straszne problemy... nie chorował wcale ale był strasznie niegrzeczny. Istny diabeł, nie raz to my go opanować nie mieliśmy, skakał po meblach... - zaczęła opowiadać. - Początkowo myśleliśmy że ma ADHD, ale na szczęście nie. Jak poszedł do szkoły w pewien sposób się uspokoił, ale później było strasznie. Nigdy nie umiał dobierać sobie przyjaciół, nie zliczę ile razy byliśmy wzywali do szkoły... a to uruchomił alarm przeciwpożarowy, przykleił nauczyciela do krzesła albo dosypywał im sól do kaw... a raz założył się z jakimś chłopakiem który chciał mu odbić dziewczynę, jak ona miała? Ania? Nie! Lena! Tak! No i wjechał motorem w... no w sklep. W szybę dokładnie. - westchnęła. - Mam jego zdjęcia z dzieciństwa, chcesz zobaczyć? - uśmiechnęła się szeroko do niej.
- Ja piernicze, nie widzisz że jej to nie interesuje? - przejechałem dłonią po włosach.
?
środa, 27 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Odwzajemniłam uśmiech wzruszając ramionami. Wzięliśmy gotowe rzeczy i wróciliśmy do rodziców Maksa. Gdy usiadłam do stołu, mama chłopaka cały czas się na mnie patrzyła, co było lekko irytujące. Jego tata natomiast rozmarzał się jedząc kiełbasę. Po chwili dosiadła się do nas "gospodyni" i na szczęście kobieta przeniosła wzrok na swojego synka.
- To... od kiedy się znacie? - Zapytała po chwili bawiąc się plastikowym widelczykiem. Nie wiedziałam czy mam odpowiedzieć, dlatego milczałam. Maks to zauważył.
- Od niedawna. - Mówiąc to spojrzał się na mnie. - Jakieś... 3 tygodnie? - Dodał niepewnie pytającym głosem. Ja tylko lekko pogubiona potwierdzałam gestem kręcenia głową.
Maks? Sorki, że tak długo, ale nie miałam dostępu do internetu :/
- To... od kiedy się znacie? - Zapytała po chwili bawiąc się plastikowym widelczykiem. Nie wiedziałam czy mam odpowiedzieć, dlatego milczałam. Maks to zauważył.
- Od niedawna. - Mówiąc to spojrzał się na mnie. - Jakieś... 3 tygodnie? - Dodał niepewnie pytającym głosem. Ja tylko lekko pogubiona potwierdzałam gestem kręcenia głową.
Maks? Sorki, że tak długo, ale nie miałam dostępu do internetu :/
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Maska c.d Skylar
Skierowałem wzrok na Skay, wyglądała na skrępowaną. Kurde, głupio wyszło... Nie wiedziałem że przyjadą. Poszliśmy razem ze Skay dorobić jedzenia.
- Przepraszam, nie wiedziałem że przyjadą... - Westchnąłem.
- W porządku. - skinąła głową.
- Mama cię polubiła a tatą się nie martw, przestał dużo mówić odkat ... No długa historia. W każdym razie nie martw się. - uśmiechnąłem się lekko.
?
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Totalnie mnie zatkało. Maks nic nie mówił o spotkaniu z rodzicami. Nie chcę wiedzieć co będzie następne...
Mama chłopaka wydawała się sympatyczną kobietą, ale tata... Nie powiem, jednak trochę się jego bałam. Sparaliżowana prosto stałam przy stole dopóki oni nie usiądą. Niestety stali obok siebie i co chwilę coś szeptali. Czułam się... dziwnie. Dawno nikt mnie nie przedstawiał rodzinie. Po chwili Maks zawołał swoich rodziców i razem zasiedliśmy do stołu. Chociaż byłam głodna, czekałam aż goście zaczną jeść, bo tak wypadało... Tak, też jestem osobą w będącą tu w gościnie, ale już się przyzwyczaiłam do takich postępowań.
Maks? O ezu... x'D
Mama chłopaka wydawała się sympatyczną kobietą, ale tata... Nie powiem, jednak trochę się jego bałam. Sparaliżowana prosto stałam przy stole dopóki oni nie usiądą. Niestety stali obok siebie i co chwilę coś szeptali. Czułam się... dziwnie. Dawno nikt mnie nie przedstawiał rodzinie. Po chwili Maks zawołał swoich rodziców i razem zasiedliśmy do stołu. Chociaż byłam głodna, czekałam aż goście zaczną jeść, bo tak wypadało... Tak, też jestem osobą w będącą tu w gościnie, ale już się przyzwyczaiłam do takich postępowań.
Maks? O ezu... x'D
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Wziąłem sobie szaszłyka i dwa plasterki boczku, do szklanki nalałem sok pomarańczowy i usiadłem naprzeciw Sky, zaczęliśmy rozmawiać.
- Maaaks! Cześć kochanie! - usłyszałem nagle, aż zakrztusiłem się napojem.
Oczywiście była to moja mama, spojrzałem na Sky wzrokiem mówiącym "What the fuck?!" po czym wstałem i przytuliłem się do kobiety.
- Mamo, to jest Skylar. Sky, to moja mama - Marianna.
- Cześć. - uśmiechnęła się miło do dziewczyny wyciągając do niej dłoń.
- Dzień dobry. - odwzajemniła gest. - Tony! Chodź tu szybko zobacz jaką Maks ma ładną koleżankę. - zawołała.
Zza rogu wyszedł i ojciec, prawdopodobnie wjeżdżał autem na podjazd.
- Maaaks! Cześć kochanie! - usłyszałem nagle, aż zakrztusiłem się napojem.
Oczywiście była to moja mama, spojrzałem na Sky wzrokiem mówiącym "What the fuck?!" po czym wstałem i przytuliłem się do kobiety.
- Cześć. - uśmiechnęła się miło do dziewczyny wyciągając do niej dłoń.
- Dzień dobry. - odwzajemniła gest. - Tony! Chodź tu szybko zobacz jaką Maks ma ładną koleżankę. - zawołała.
Zza rogu wyszedł i ojciec, prawdopodobnie wjeżdżał autem na podjazd.

? Hehe, ale mam pomysł x3
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Dnia, kiedy Maks miał grilla nic nie jedząc przygotowałam się do wyjścia. Uczesałam swoje włosy w luźnego kitka, lekko się pomalowałam i ubrałam letni komplecik.

Pojechałam swoją syrenką do chłopaka, zaraz po nakarmieniu kota. Zaparkowałam przy bramie wjazdowej i pierwsze co przykuło moją uwagę, to nadbiegające psy. Zaraz po nich duży, nowoczesny dom. Nagle zza niego wyszedł Maks. Uśmiechając się przyszedł, aby ogdonić zwierzęta. Niewiadomo jak na mnie zareagują.
- Cześć. - Przywitałam się przechodząc przez furtkę.
- Hej. - Przytaknął trzymając swoje pupile. Gdy te usiadły puścił obrąże i zaprowadził mnie do stolika. Usiadłam przy nim, a po chwili pod moimi nogami znalazły się dwa chusky. Nie wydawały się groźne, więc pogłaskałam je. Na podziękowanie pieszczotliwie ocierały mordki o moje łydki. Zaśmiałam się na ten gest. - Co chcesz? Kiełbasę, karkówkę, szaszłyki?
- Kiełbasę i szaszłyka, poproszę. - Odpowiedziałam szybko, po czym Maks podał mi jedzenie na plastkikowym talerzu. Połozyłam na nim jeszcze sałatkę i nalałam wody.
Maks?
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Następnego dnia od rana siedziałem w kuchni, przygotowywałem jedzenie na grilla. Nie sztuką jest kupić wszystko gotowe, zapakowane i naładowane chemią. Przygotowałem mięso, sałatkę, napoje, szaszłyki i inne pyszności. [...] Rozpaliłem grilla i położyłem na nim mięso, przygotowałem stół na zewnątrz i czekałem na Sky. W między czasie poszedłem się przebrać w koszulkę i spodenki.

Po chwili Sayer i Keylan zaczęli szczekać i merdając ogonami polecieli do tyłu, ruszyłem za nimi, pod dom podjechała Sky.
?
?
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Tak, chętnie. - Powiedziałam po paru sekundach namysłu. Dawno nie byłam na grillu. Spojrzałam na zegarek. 15:20. Jak szybko to zleciało... - Emm, to może wyślij mi sms'a z godziną to przujadę. Bo teraz już muszę iść. Sebasian czeka i jest pora jego karmienia. - Szybko rzekłam wstając. Poprawiłam ubrania i rozejrzałam się dookoła. Po chwili Maks także wstał.
- To do zobaczenia. - Powiedział z uśmiechem, po czym odszedłam.
- To do zobaczenia. - Powiedział z uśmiechem, po czym odszedłam.
~*~
Będąc już w domu nasypałam do miski kota karmę, a do drugiej nalałam wodę. Ponieważ jest upalny weekend postanowiłam zrobić sobie zimną kąpiel w basenie na dworze.
Maks?
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
- Właściwie to od małego... a jak miałem 12 lat zacząłem to traktować bardziej... wiesz... poważnie. - powiedziałem nie mogąc znaleźć właściwego słowa. - A ty od kiedy tańczysz? - uśmiechnąłem się lekko.
- Dość długo, jak miałam 16 lat zaczęłam prowadzić swój klub taneczny. - odwzajemniła gest.
- Słuchaj... - zacząłem. - Planowałem na weekend grila, może wpadniesz? - zaproponowałem.
?
sobota, 23 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Przerwała sobie ścięgno. - powiedziałam wzdychając. - Na moje oko nie będzie mogła ćwiczyć przez jakiś miesiąc. Oj, biedna. A za dwa tygodnie ma konkurs. - Dodałam szybko. Wstałam, aby wyrzucić papier po kebabie do kosza na śmieci. Po wykonaniu tej czynności wróciłam do chłopaka. - A wracając do ciebie. Od jak dawna śpiewasz? - Spytałam z lekkim uśmiechem na twarzy. Nagle przypomnieła mi się jego piosenka.
Maks?
Maks?
środa, 20 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Doszliśmy do sceny.
- Zaczekaj na mnie. - powiedziała, skinąłem głową.
Dziewczyna weszła do szatni a ja przysiadłem na ławce. Trochę to zajęło, ale w końcu przyszła. Skończyliśmy kebaby w cieniu drzewa w parku.
- Co to za kontuzja? - spytałem.
?
- Zaczekaj na mnie. - powiedziała, skinąłem głową.
Dziewczyna weszła do szatni a ja przysiadłem na ławce. Trochę to zajęło, ale w końcu przyszła. Skończyliśmy kebaby w cieniu drzewa w parku.
- Co to za kontuzja? - spytałem.
?
środa, 20 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Chciałam jeszcze coś powiedzieć, jednak przeszkodził mi w tym dzwonek telefonu. Wyjęłam szybko urządzenie z kieszeni. Dzwoniła Chloe.
- Przepraszam, ale Chloe dzwoni. - Powiedziałam szybko, odłożyłam kebaba i odszedłam od stołu. Odebrałam przystawiając słuchawkę do ucha. - Halo?
- Skylar! Gdzie ty jesteś?! - Pytała zdenerwowana. Trochę się zdziwiłam, że wydzwania do mnie o porze obiadowej, bo chyba wtedy je się obiad...
- No, zrobiłam sobie przerwę na jedzenie. Coś się stało?
- Ugh, ale gdzie?!
- Zaraz za parkiem, przy budce z fastfoodami.
- Jak najszybciej przyjdź do przebieralni. Camilla ma małą kontuzję.
- Co?!
- Szybko!
Rozłączyłam się i podbiegłam do stolika.
- Moja uczennica ma kontuzję. Muszę już iść. Jeśli możesz to chodź ze mną. - Powiedziałam energicznie. Chłopak zrozumiale wziął nasze niedojedzone kebaby i razem ruszyliśmy do parku.
Maks?
- Przepraszam, ale Chloe dzwoni. - Powiedziałam szybko, odłożyłam kebaba i odszedłam od stołu. Odebrałam przystawiając słuchawkę do ucha. - Halo?
- Skylar! Gdzie ty jesteś?! - Pytała zdenerwowana. Trochę się zdziwiłam, że wydzwania do mnie o porze obiadowej, bo chyba wtedy je się obiad...
- No, zrobiłam sobie przerwę na jedzenie. Coś się stało?
- Ugh, ale gdzie?!
- Zaraz za parkiem, przy budce z fastfoodami.
- Jak najszybciej przyjdź do przebieralni. Camilla ma małą kontuzję.
- Co?!
- Szybko!
Rozłączyłam się i podbiegłam do stolika.
- Moja uczennica ma kontuzję. Muszę już iść. Jeśli możesz to chodź ze mną. - Powiedziałam energicznie. Chłopak zrozumiale wziął nasze niedojedzone kebaby i razem ruszyliśmy do parku.
Maks?
wtorek, 19 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
- Dwa kebaby. - powiedziałem do sprzedawcy.
Powiedzieliśmy z czym chcemy, po jakiś ośmiu minutach były już gotowe. Dokupiliśmy do tego colę i usiedliśmy przy jednym ze stolików.
- Pyszne. - stwierdziła.
- Całkiem. - przyznałem.
? Aż zgłodniałam XD
Powiedzieliśmy z czym chcemy, po jakiś ośmiu minutach były już gotowe. Dokupiliśmy do tego colę i usiedliśmy przy jednym ze stolików.
- Pyszne. - stwierdziła.
- Całkiem. - przyznałem.
? Aż zgłodniałam XD
wtorek, 19 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Zgłodniałam przez ten czas. - Powiedziałam kładąc dłoń na brzuchu.
- To... może kebab? - Zapytał, po czym ja szeroko otworzyłam oczy i po przyjacielsku walnęłam chłopaka w ramie.
- Genialny pomysł. Boże, jak ja dawno nie jadłam kebsów, mmm... - Rozamrzyłam się. Chłopak zaczął cicho się śmiać i poszliśmy w stronę budki z fastfoodami.
Maks?
- To... może kebab? - Zapytał, po czym ja szeroko otworzyłam oczy i po przyjacielsku walnęłam chłopaka w ramie.
- Genialny pomysł. Boże, jak ja dawno nie jadłam kebsów, mmm... - Rozamrzyłam się. Chłopak zaczął cicho się śmiać i poszliśmy w stronę budki z fastfoodami.
Maks?
wtorek, 19 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Uśmiechnąłem się również.
- Pójdę się przebrać, ale masz na mnie czekać.
- Tak jest. - zasalutowałem.
Po pewnym czasie Sky wróciła już w 'normalnych' ciuchach, ruszyliśmy w kierunku 'wnętrza' parku.
- To gdzie chcesz iść? - spytałem.
?
- Pójdę się przebrać, ale masz na mnie czekać.
- Tak jest. - zasalutowałem.
Po pewnym czasie Sky wróciła już w 'normalnych' ciuchach, ruszyliśmy w kierunku 'wnętrza' parku.
- To gdzie chcesz iść? - spytałem.
?
wtorek, 19 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Szczerze, to nie chciałam zostawać tu sama. Chciałabym gdzieś z Maksem pójść. Bardzo lubię z nim przebywać. Gdy już chciał iść złapałam go za bluzkę i przyciągnęłam do siebie. Co mnie zdziwiło, jak na tak niską dziewczynę mam dużo siły.
- Nigdzie beze mnie nie idziesz. - Powiedziałam stanowczo uśmiechając się zadziornie.
Maks?
wtorek, 19 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
- Przesadzasz... - stwierdziłem zatrzymując się.
- Puścisz mnie? - spytała.
Westchnąłem, skinąłem głową i puściłem ją. Zrobiła się niezręcznie cicho.
- Dobra... to ja już pójdę... - podrapałem się z tyłu głowy.
?
- Puścisz mnie? - spytała.
Westchnąłem, skinąłem głową i puściłem ją. Zrobiła się niezręcznie cicho.
- Dobra... to ja już pójdę... - podrapałem się z tyłu głowy.
?
wtorek, 19 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- E, ekh. - Wkrztusiłam tylko takie niby słowa udawałam, że chłopak mnie dusi, po czym natychmiast puścił moje ciało. Usmiechnęłam się lekko.
- Coś się stało? - Zapytał troskliwie. Chyba się trochę przestraszył...
- Nie, po prostu nie lubię jak ktoś mnie tuli. - Rzekłam spuszczając głowę w dół.
- To będę Cię tulił przez cały czas. - Powiedział szybko biorąc mnie na ręce i kręcąc.
- Cholera! Maks, zaraz się na Ciebie zrzygam. - Powiedziałam próbując się wydostać z objęć chłopaka.
Maks?
- Coś się stało? - Zapytał troskliwie. Chyba się trochę przestraszył...
- Nie, po prostu nie lubię jak ktoś mnie tuli. - Rzekłam spuszczając głowę w dół.
- To będę Cię tulił przez cały czas. - Powiedział szybko biorąc mnie na ręce i kręcąc.
- Cholera! Maks, zaraz się na Ciebie zrzygam. - Powiedziałam próbując się wydostać z objęć chłopaka.
Maks?
niedziela, 17 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Patrzałem na nią z podziwem, nie każdy by tak potrafił, wyszło jej naprawdę świetnie. Po kilku minutach muzyka ucichła, Sky ukłoniła się wszyscy zaczęli klaskać, ja również dodatkowo zagwizdałem. Powoli ruszyła w moim kierunku, odeszliśmy kawałek od tłumu.
- Byłaś świetna. - uśmiechnąłem się.
- Oj, naprawdę? - odwzajemniła uśmiech starając się opanować uśmiech.
- Jasne, najlepsza. - stwierdziłem.
Przytuliłem ją, lekko podniosłem i obróciłem się wokół własnej osi.
?
- Byłaś świetna. - uśmiechnąłem się.
- Oj, naprawdę? - odwzajemniła uśmiech starając się opanować uśmiech.
- Jasne, najlepsza. - stwierdziłem.
Przytuliłem ją, lekko podniosłem i obróciłem się wokół własnej osi.
?
niedziela, 17 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Przebrałam się szybko w przebieralni niedaleko sceny w mój strój.
Po czym szybko wybiegłam do dziewczynek. Jeszcze stylistka zrobiła mi makijaż. Przed nami wystąpił Maks. Pierwszy raz go słyszę jak śpiewa, a robi to naprawdę dobrze. Jego głos mnie odstresował. Gdy schodził ze sceny uśmiechnął się do mnie. Ja w myślach sobie powiedziałam "Jak ty sobie poradziłeś, to ja też" Najpierw wystąpiły moje uczennice.
Jak dla mnie wystąpiły fenomenalnie. Uradowana pogratulowałam dziewczynkom, ale zaraz po tym weszłam na scenę. Przed sobą zobaczyłam tłumy patrzących na mnie ludzi. Już chciałam uciekać, jednak gdy zauważyłam z boku ciepły uśmiech mojego znajomego wzięłam głęboki oddech. Włączyli muzykę, a ja zaczęłam tańczyć.



Maks?
niedziela, 17 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Odprowadziłem dziewczynę wzrokiem po czym wróciłem do siebie. Miałem czterech klientów, głównie zmieniali koła. Jeden się zapomniał i zamiast paliwa wlał benzynę, trzeba było spuszczać benzynę i czyścić zbiornik. Skończyłem dopiero wieczorem, wróciłem do domu, nakarmiłem psy i sam coś zjadłem. [...] Kilka dni później był konkurs. Założyłem jeansy, koszulkę, buty i bejsbolówkę którą pozostawiłem rozpiętą. Ogólnie motywem przewodnim stroju były bandany. Czarne z napisem "Adoptuj mnie" jedną miałem przewiązaną na szyi, druga zwisała mi wzdłuż spodni a trzecia była owinięta wokół nadgarstka. Psy też miały takie wokół szyi.



Za kulisami było dość dużo ludzi, wszyscy występowali. Psy piły wodę z misek przyszykowanych specjalnie dla nich.
- Powodzenia. - usłyszałem znajomy głos za sobą, był to Sky.
- Dzięki. - uśmiechnąłem się. - Tobie również. - szturchnąłem ją lekko, przyjacielsko w ramię.
Gdy chciałem coś powiedzieć, musiałem już iść. Weszliśmy powoli na scenie, wszyscy zaczęli klaskać. Na sam koniec miałem opaść na kolana, spuścić głowę a psy miały przednimi łapami oprzeć się o moje ramiona. Zacząłem śpiewać.
- Powodzenia. - usłyszałem znajomy głos za sobą, był to Sky.
- Dzięki. - uśmiechnąłem się. - Tobie również. - szturchnąłem ją lekko, przyjacielsko w ramię.
Gdy chciałem coś powiedzieć, musiałem już iść. Weszliśmy powoli na scenie, wszyscy zaczęli klaskać. Na sam koniec miałem opaść na kolana, spuścić głowę a psy miały przednimi łapami oprzeć się o moje ramiona. Zacząłem śpiewać.
?
niedziela, 17 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Jak widać, to robię. - Powiedziałam odwzajemniając uśmiech. - Tak wiem, że balet i cross, to dwa inne światy, ale taka już jestem. Jak to mama mówiła "Serce karze ci robić, to co kochasz, a mózg mu w tym pomaga, ale czasami się sprzeczają i..." - Łezka mi się zakreciła w oku. Uwielbiałam swoją mamę. Była niesamowita. Rozmawiałyśmy jak najlepsze przyjaciółki. Po otarciu oczu dokończyłam moją wypowiedź. - wychodzi jak wychodzi. - Zaśmiałam się cicho.
- Sky! Teraz ty pokaż swoją solówkę! - Krzyknęła Chloe podchodząc. - O cześć. - Przywitała się z Maksem.
- To ja już musze iść. - Uśmiechnęłam się i szybko pobiegłam na scenę.
Maks?
- Sky! Teraz ty pokaż swoją solówkę! - Krzyknęła Chloe podchodząc. - O cześć. - Przywitała się z Maksem.
- To ja już musze iść. - Uśmiechnęłam się i szybko pobiegłam na scenę.
Maks?
niedziela, 17 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Zacząłem podśpiewywać pod nosem, robiąc wszystko co musiałem.
- Wszystko okej... - przerwał mi nagle Matt i podszedł do mnie. - Mógłbyś pod koniec usiąść po turecku, a wtedy Filip przednimi łapami oprze się o twoje lewe ramię, Lola o prawe.. tak! To jest to!
W końcu skończyliśmy próbę, byłem wolny. Za zadanie miałem jedynie porządnie douczyć się tego tekstu. Psy zabrał facet od schroniska, pożegnałem się z nimi i podszedłem do Sky.
- Nie wiedziałem że tańczysz. - uśmiechnąłem się.
?
- Wszystko okej... - przerwał mi nagle Matt i podszedł do mnie. - Mógłbyś pod koniec usiąść po turecku, a wtedy Filip przednimi łapami oprze się o twoje lewe ramię, Lola o prawe.. tak! To jest to!
W końcu skończyliśmy próbę, byłem wolny. Za zadanie miałem jedynie porządnie douczyć się tego tekstu. Psy zabrał facet od schroniska, pożegnałem się z nimi i podszedłem do Sky.
- Nie wiedziałem że tańczysz. - uśmiechnąłem się.
?
niedziela, 17 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Zdziwiona patrzyłam jak Maks odchodzi do jakichś stylistów i deuch psów. Ciekawa jestem co on tu robi.
- Sky, zaczynajcie! - Powiedziała Chloe zaciąganąc mnie na środek sceny. Na szczęście teraz nie ma widzów. Znajoma włączyła muzykę i z boku przyglądała się naszemu występowi. Dziewczynki dobrze sobie radziły, tak jak ja. Po skończeniu próby zeszłyśmy ze sceny. Po nas wszedł Maks. Wpatrywałam się mu głęboko. Co on nam zaprezentuje... Chloe cały czas coś mówiła, ale jej nie słuchałam. Chłopak zaczął występ.
?
- Sky, zaczynajcie! - Powiedziała Chloe zaciąganąc mnie na środek sceny. Na szczęście teraz nie ma widzów. Znajoma włączyła muzykę i z boku przyglądała się naszemu występowi. Dziewczynki dobrze sobie radziły, tak jak ja. Po skończeniu próby zeszłyśmy ze sceny. Po nas wszedł Maks. Wpatrywałam się mu głęboko. Co on nam zaprezentuje... Chloe cały czas coś mówiła, ale jej nie słuchałam. Chłopak zaczął występ.
?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Zrobiliśmy sobie przerwę, we trzech usiedliśmy na skraju sceny i popijaliśmy wodą. Czytałem sobie w między czasie tekst piosenki drugą, wolną ręką głaszcząc jednego z psów. Nagle na scenę weszło kilka dziewczyn.
- Można? - spytała jedna.
Odwróciłem głowę w jej stronę, wysoka blondynka, całkiem ładna. Skinąłem twierdząco głową, wtem wśród nich zauważyłem Sky. Gdy nasze spojrzenia się zetknęły uśmiechnąłem się co odwzajemniła.
- Maks. - usłyszałem nagle.
Był to Matt, dał znak dłonią przywołując mnie do siebie. Trzymając psy na smyczy ruszyliśmy w jego kierunku, pokazał mi projekt który opracowali styliści. Był wyjątkowo dobry.
? Jakoś damy radee
- Można? - spytała jedna.
Odwróciłem głowę w jej stronę, wysoka blondynka, całkiem ładna. Skinąłem twierdząco głową, wtem wśród nich zauważyłem Sky. Gdy nasze spojrzenia się zetknęły uśmiechnąłem się co odwzajemniła.
- Maks. - usłyszałem nagle.
Był to Matt, dał znak dłonią przywołując mnie do siebie. Trzymając psy na smyczy ruszyliśmy w jego kierunku, pokazał mi projekt który opracowali styliści. Był wyjątkowo dobry.
? Jakoś damy radee
sobota, 16 kwietnia 2016
Skylar CD Maksa
Niedawno dostałam wiadomość od koleżanki, że niedługo będzie jakiś festiwal. Będą tam różne koncerty, a pieniądze będą dawane na schronisko. Ta znajoma, to Chloe, która jest jedną z organizatorów wydarzenia. Zapytała mnie, o przedstawienie moich umiejętności tanecznych na scenie samej, bądź pokaz tańca moich uczennic. Jest też taka opcja, że mogą być oby dwa występy. Wybrałam oczywiście i to, i to. [...] Właśnie ćwiczymy układ z dziewczynkami. Mają one już cały układ znany na pamięć, teraz tylko powtórzenia w ruchach. Wybrałam taniec marionetek. Polega on na tym, że jedną dziewczynka jest marionetką, a druga nią rusza niewidzialnymi linkami. Ja sama zatańczę solówkę, którą sama wymyśliłam, a znam ją już od paru lat.
Maks? Nie wiem jak to rozkręcić :/
Maks? Nie wiem jak to rozkręcić :/
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Pokręciłem lekko głową, nie lubię jak mnie ktoś ignoruje. Usiadłem na schodkach i czekałem na wujka. [...] Za kilka dni w parku miał się odbyć koncert, a raczej konkurs piosenek. Matt namawiał mnie do wzięcia udziału, zgodziłem się pod warunkiem że wygrana kasa pójdzie na schronisko, zgodził się. [...] W parku była rozłożona dość duża scena, przed nią krzesła, ławki dla "widzów" schronisko dało nam dwa wybrane psy, była to Lola i Filip.

.png)
Dzisiaj ćwiczyliśmy wejście i inne rzeczy które będą nam potrzebne do występu. W pierwszym rzędzie siedzieli styliści i projektowali strój dla mnie a także jakiś dodatek dla psów. Obserwowali nas również przechodni, niektórzy z dziećmi.
?

.png)
Dzisiaj ćwiczyliśmy wejście i inne rzeczy które będą nam potrzebne do występu. W pierwszym rzędzie siedzieli styliści i projektowali strój dla mnie a także jakiś dodatek dla psów. Obserwowali nas również przechodni, niektórzy z dziećmi.
?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- No dobrze, ale i tak nigdy Ci nie uwierzę, że Ci się nie podoba. - Powiedziałam śmiejąc się cicho. Po chwili przez przypadek zakrztusiłam się śliną. Tym razem to chlopak wybuchł śmiechem. - Ugh, to co teraz? - Zapytałam.
- Ja muszę iść się spotkać z wujkiem. - Odpowiedział wzdychając.
- Aa, no tak. To ja nie będę przeszkadzała. Masz mój numer, więc jeśli będziesz chciał to dzwoń. Pa! - Powiedziałam wychodząc.
- Ale mogę Cię odwieść! - Krzyknął jednak ja go zignorowałam. Spacer mi nie zaszkodzi. Muszę jeszcze zajść do sklepu...
Maks?
- Ja muszę iść się spotkać z wujkiem. - Odpowiedział wzdychając.
- Aa, no tak. To ja nie będę przeszkadzała. Masz mój numer, więc jeśli będziesz chciał to dzwoń. Pa! - Powiedziałam wychodząc.
- Ale mogę Cię odwieść! - Krzyknął jednak ja go zignorowałam. Spacer mi nie zaszkodzi. Muszę jeszcze zajść do sklepu...
Maks?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
No... ładna jest ale raczej nie mój typ. Poza tym, kilka dni temu widziałem ją w parku jak całowała się z jakimś facetem a za rękę trzymała ją mała dziewczynka. Weszliśmy do jej gabinetu i opowiedzieliśmy wszystko co widzieliśmy wtedy. Po jakiś piętnastu minutach byliśmy wolni.
- Umów się z nią, skoro ci się tak spodobała. - powiedziała nagle.
- Daj spokój. - wywróciłem lekko oczami.
- No co?
- Kilka dni temu widziałem ją w parku jak całowała się z jakimś facetem a za rękę trzymała ją mała dziewczynka. - powiedziałem jedynie otwierając jej drzwi.
?
- Umów się z nią, skoro ci się tak spodobała. - powiedziała nagle.
- Daj spokój. - wywróciłem lekko oczami.
- No co?
- Kilka dni temu widziałem ją w parku jak całowała się z jakimś facetem a za rękę trzymała ją mała dziewczynka. - powiedziałem jedynie otwierając jej drzwi.
?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Em, a jeżeli mogę wiedzieć, to gdzie jechałeś? - Zapytałam z ciekawości. Trochę podejrzeń miałam. Wtedy jak przyglądał się tamtym drzwiczką, był dziwnie zainteresowany, jakby chciał tam jeszcze raz wejść. Maks milczał drapiąc się po głowie, gdy chciał coś powiedzieć, nagle pani policjant do nas podszedła. Wyglądała na młodą i nie powiem, ale dość ładną.
- Dzień dobry. Mogę w czymś pomóc? - Zapytała z ciągłym uśmiechem odkrywającym jej snieżno białe zęby.
- Dzień dobry... - Maks przywitał się wpatrując się w nią zalotnie. Przyglądałam się mu pytająco. Serio?
Maks?
- Dzień dobry. Mogę w czymś pomóc? - Zapytała z ciągłym uśmiechem odkrywającym jej snieżno białe zęby.
- Dzień dobry... - Maks przywitał się wpatrując się w nią zalotnie. Przyglądałam się mu pytająco. Serio?
Maks?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Weszliśmy do pomieszczenia, szliśmy korytarzem za jednym z policjantów. Nagle zatrzymał nas inny, ten co wczoraj dał mi mandat.
- O, dzień dobry. - uśmiechnął się lekko.
- Dzień dobry... - odpowiedziałem. - Wujek? - podrapałem się z tyłu głowy.
- Nie inaczej! - wybuchnął głośnym śmiechem. - Żebym musiał siostrzeńcowi wlepiać mandat... - te słowa skierował do Sky. - Wczoraj byłeś bardzo zdenerwowany... nawet mnie nie poznałeś, musimy o tym pogadać. - jak zwykle nadopiekuńczy... - Przyjedź do nas o 19, skończę pracę, pojedziemy coś zjeść. - powiedział i odszedł.
Westchnąłem lekko po czym skierowałem wzrok na Sky, która mi się przyglądała.
- Dostałem wczoraj wieczorem mandat... jechałem za szybko. - wyjaśniłem.
?
- O, dzień dobry. - uśmiechnął się lekko.
- Dzień dobry... - odpowiedziałem. - Wujek? - podrapałem się z tyłu głowy.
- Nie inaczej! - wybuchnął głośnym śmiechem. - Żebym musiał siostrzeńcowi wlepiać mandat... - te słowa skierował do Sky. - Wczoraj byłeś bardzo zdenerwowany... nawet mnie nie poznałeś, musimy o tym pogadać. - jak zwykle nadopiekuńczy... - Przyjedź do nas o 19, skończę pracę, pojedziemy coś zjeść. - powiedział i odszedł.
Westchnąłem lekko po czym skierowałem wzrok na Sky, która mi się przyglądała.
- Dostałem wczoraj wieczorem mandat... jechałem za szybko. - wyjaśniłem.
?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Obudziłam się wczesnym rankiem. Ziewając wstałam z łóżka i poszłam w stronę kuchni. Zjadłam na szybko chleb ziarnisty z sałatą i pomidorami. Następnie ubrałam się w strój do biegania. Uczesałam się i umyłam zęby. Po chwili wybiegłam z domu zaczynając poranny spacerek. Biegłam przez mały lasek i dróżkę obok łąki nieopodal mojego domu. Po godzinie wróciłam do mieszkania. Umyłam się i przebrałam się w białą koszulę, czarną marynarkę i ciemne jeansy. Chociaż raz muszę wyglądać dorosło, tym bardziej kiedy idę na policję. Umówiłam się z Maksem o 10:30 przy moim domu. Punktualnie chłopak przyjechał swoim samochodem i razem pojechaliśmy na komisariat.
Maks?
Maks?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Dziewczyna poszła a ja wziąłem się za gotowanie czegoś na obiad. [...] Późnym wieczorem założyłem swój strój, buty, kask a dodatkowo do plecaka wsadziłem latarkę i łom na wszelki wypadek. Wsiadłem na motor i pojechałem w stronę lasu. [...] Zszedłem na dół, starałem się nie patrzeć na te wszystkie trupy, drzwi były zamknięte - tak jak myślałem. Wyciągnąłem łom i jakoś udało mi się je otworzyć. Za nimi znajdował się jakiś wąski tunel, nagle usłyszałem dwa grube głosy.
- O cholera. - mruknąłem.
Wszedłem do tunelu zamykając za sobą drzwi, musiałem iść na "czworaka" ponieważ było bardzo nisko. Dotarłem do jakiegoś dziwnego pomieszczenia, prawdopodobnie tortur. Słysząc głosy coraz bliżej pośpiesznie schowałem się za jakieś beczki. Przyszli ze swoją kolejną ofiarą, nie widziałem co robią ale na pewno coś potwornego ponieważ słychać było potworne krzyki. Biłem się z myślami, skoro jest ich dwóch czy trzech, nie dam rady. Nagle jeden z nich odkrył moją kryjówkę, zacząłem uciekać. Na szczęście były tu jakieś drzwi które prowadziły do lasu. Biegłem jak najszybciej, ku mojemu szczęściu dotarłem do chatki, szybko wsiadłem na motor i odjechałem stamtąd. Przejechałem na czerwonym, jechałem bardzo szybko, zatrzymała mnie policja.
- Coś się stało? - spytał mężczyzna widząc jak dyszę.
Spojrzałem na niego, zastanawiałem się czy mu wszystko powiedzieć... ostatecznie pokręciłem przecząco głową.
- Ma pan tu krew. - powiedział przykładając palec do swojego polika, drugi podał mi chusteczkę.
- Dziękuję. - skinąłem głową.
Gałęzie musiały mnie skaleczyć, innej opcji nie widzę. Dostałem mandat, policjanci odjechali. Usiadłem na motor i odchyliłem głowę do tyłu starając się uregulować oddech.
?
- O cholera. - mruknąłem.
Wszedłem do tunelu zamykając za sobą drzwi, musiałem iść na "czworaka" ponieważ było bardzo nisko. Dotarłem do jakiegoś dziwnego pomieszczenia, prawdopodobnie tortur. Słysząc głosy coraz bliżej pośpiesznie schowałem się za jakieś beczki. Przyszli ze swoją kolejną ofiarą, nie widziałem co robią ale na pewno coś potwornego ponieważ słychać było potworne krzyki. Biłem się z myślami, skoro jest ich dwóch czy trzech, nie dam rady. Nagle jeden z nich odkrył moją kryjówkę, zacząłem uciekać. Na szczęście były tu jakieś drzwi które prowadziły do lasu. Biegłem jak najszybciej, ku mojemu szczęściu dotarłem do chatki, szybko wsiadłem na motor i odjechałem stamtąd. Przejechałem na czerwonym, jechałem bardzo szybko, zatrzymała mnie policja.
- Coś się stało? - spytał mężczyzna widząc jak dyszę.
Spojrzałem na niego, zastanawiałem się czy mu wszystko powiedzieć... ostatecznie pokręciłem przecząco głową.
- Ma pan tu krew. - powiedział przykładając palec do swojego polika, drugi podał mi chusteczkę.
- Dziękuję. - skinąłem głową.
Gałęzie musiały mnie skaleczyć, innej opcji nie widzę. Dostałem mandat, policjanci odjechali. Usiadłem na motor i odchyliłem głowę do tyłu starając się uregulować oddech.
?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Ale jeżeli ci to nie pasuje, to zawsze możemy iść jutro... - Powiedziałam obojętnie. Po chwili na twarzy chłopaka pojawił się radosny uśmiech.
- No dobrze.
Dopiliśmy kawy i rozmawialiśmy na nieistotne tematy. Po jakimś czasie nadszedła na mnie pora i musiałam wyjść. Pożegnałam się z Maksem i pojechałam do domu. Nakarmiłam Sebastiana, a resztę tego dnia spędziłam oglądając filmy.
Maks?
- No dobrze.
Dopiliśmy kawy i rozmawialiśmy na nieistotne tematy. Po jakimś czasie nadszedła na mnie pora i musiałam wyjść. Pożegnałam się z Maksem i pojechałam do domu. Nakarmiłam Sebastiana, a resztę tego dnia spędziłam oglądając filmy.
Maks?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
- Mhm... - mruknąłem wbijając wzrok w ziemię. Przegryzłem lekko dolną wargę, byłem strasznie ciekawy co było za tymi drzwiami... może kolejne zwłoki, albo może pieniądze, złoto? Grzechem byłoby nie sprawdzić! Przecież to mi spokoju nie da.
- To może pójdziemy jutro rano? Przyjadę po ciebie i pojedziemy. - zaproponowałem.
- A czemu nie dzisiaj? - spytała.
- No... możemy. - wzruszyłem lekko ramionami.
Wolałbym jutro, żebym mógł dzisiaj w nocy tam pojechać ale nie chcę wzbudzać podejrzeń. Przecież oczywiście że by protestowała itp.
?
- To może pójdziemy jutro rano? Przyjadę po ciebie i pojedziemy. - zaproponowałem.
- A czemu nie dzisiaj? - spytała.
- No... możemy. - wzruszyłem lekko ramionami.
Wolałbym jutro, żebym mógł dzisiaj w nocy tam pojechać ale nie chcę wzbudzać podejrzeń. Przecież oczywiście że by protestowała itp.
?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Zbożową. - Rzekłam siadając na sofie. Bardzo ładnie urządzony dom. W stylu nowoczesnym. Fajny. Po jakimś czasie chłopak przyniósł napoje. Usiadł naprzeciwko mnie. Wzięłam łyk i wróciłam do poprzedniego tematu. - Maks, ale my nie możemy tego tak zostawić. A co, jeżeli jakiś morderca grasuje w okolicach miasta? I, i gdyby gwałcił kobiety? - Powiedziałam co chwilę myśląc o przeróżnych, obrzydliwych przestępstwach. Wzięłam następny łyk. - Musimy jak najszybciej iść z tym na komisariat.
Maks?
Maks?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Bardzo zaciekawiło mnie to miejsce, na końcu tego pomieszczenia z trupami były jakieś drzwi, ciekaw bardzo jestem co tam jest. Cóż, na pewno się dowiem, nie przepuszczę takiej okazji. Stanęliśmy pod moim domem.
- Wejdziesz? Zrobię kawę albo herbatę. - zaproponowałem.
Dziewczyna po chwili namysłu skinęła zgodnie głową, w przedpokoju zostawiliśmy buty i weszliśmy do salonu.
- Chyba powinniśmy iść z tym na policję. - przeniosła wzrok na mnie.
- Też tak uważam. - skinąłem głową. - Kawa, herbata... kakao? - spytałem.
?
- Wejdziesz? Zrobię kawę albo herbatę. - zaproponowałem.
Dziewczyna po chwili namysłu skinęła zgodnie głową, w przedpokoju zostawiliśmy buty i weszliśmy do salonu.
- Chyba powinniśmy iść z tym na policję. - przeniosła wzrok na mnie.
- Też tak uważam. - skinąłem głową. - Kawa, herbata... kakao? - spytałem.
?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Dobry p-pomysł. - Powiedziałam wchodząc na górę. Chłopak jeszcze raz się rozejrzał i ruszył za mną. Będąc na spruchniałych panelach wyjrzałam za okurzone okno. Już tak nie lało. - Teraz jest mżawka. Jedźmy jak najszybciej z tego miejsca. - Powiedziałam stanowczo otwierając drzwi. Maks idąc za mną co chwilę spoglądał na wejście do tajemniczej piwnicy. Nagle stanął i głęboko zaczął się wpatrywać w tamto miejsce. - Maks! - Krzyknęłam, po czym pociągnęłam go do cross'ów. Włączyłam silnik i razem pojechaliśmy do miasta.
Chris?
Chris?
sobota, 16 kwietnia 2016
Od Maska c.d Skylar
- Nie wiesz, kurde wcale. - zmarszczyłem brwi. - Weź dostań z całej siły z takich butów w stopę którą niedawno miałaś wkręconą w szprychy, wcale nie będzie bolało. - powiedziałem z sarkazmem.
- Wybacz... - mruknęła.
Wywróciłem jedynie lekko oczami. Przyświeciłem latarką na podłogę, zauważyłem coś w rodzaju drzwiczek. Podszedłem do nich, nie myliłem się, były to drzwiczki a pod nami była piwnica czy też może jakiś schron. Postawiłem nogę na drabinie, zatrzymała mnie Sky.
- Wybacz... - mruknęła.
Wywróciłem jedynie lekko oczami. Przyświeciłem latarką na podłogę, zauważyłem coś w rodzaju drzwiczek. Podszedłem do nich, nie myliłem się, były to drzwiczki a pod nami była piwnica czy też może jakiś schron. Postawiłem nogę na drabinie, zatrzymała mnie Sky.
- Zgłupiałeś? Nie idź tam!
- Podobno jestem mięczak... - ruszyłem na dół.
Cóż, był to błąd.
- O cholera. - mruknąłem.
Wzdłuż ścian wisiały trupy, większość miała szeroko otworzone oczy, wąskie źrenice a wszystkie miały pocięte twarze, ogólnie było tu dużo krwi, śmierdziało rozkładającymi się ciałami... Ten widok zupełnie mnie sparaliżował, z transu wyrwał mnie dopiero krzyk dziewczyny która niespodziewanie znalazła się koło mnie.
- Lepiej stąd chodźmy, nie chcę stać się jednym z nich... - stwierdziłem kierując na nią wzrok.
?
piątek, 15 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
Szybko zabrałam jedną z latarek i podbiegłam do chłopaka. Pod moimi stopami coraz bardziej deski skrzypiały, aż nagle...
- Maks! Do cholery! Pomocy?! - Moja prawa noga znalazła się w dość głębokiej dziurze. Chłopak natychmiast mnie z niej wyciągnął. - Wiesz co... może lepiej by już było, gdybyśmy stąd wyszli. - Powiedziałam lekko przestraszona.
- Już się boisz? Cykor, cykor... - Przezywał mnie przez długi czas, aż wreszcie nadepnęłam mu z całej siły na stopę. Zaczął skakać z bólu, a ja patrzyłam na niego groźnie.
- Nie, nie boję się i nigdy nie będę. - Rzekłam poważnie. Chciałam wyjść na odważną, chociaż taką zbytnio nie jestem. - A, i mięczak, mięczak... - Śmiejąc się pomogłam mu usiąść na starym fotelu. - Bardzo boli?
Maks?
- Maks! Do cholery! Pomocy?! - Moja prawa noga znalazła się w dość głębokiej dziurze. Chłopak natychmiast mnie z niej wyciągnął. - Wiesz co... może lepiej by już było, gdybyśmy stąd wyszli. - Powiedziałam lekko przestraszona.
- Już się boisz? Cykor, cykor... - Przezywał mnie przez długi czas, aż wreszcie nadepnęłam mu z całej siły na stopę. Zaczął skakać z bólu, a ja patrzyłam na niego groźnie.
- Nie, nie boję się i nigdy nie będę. - Rzekłam poważnie. Chciałam wyjść na odważną, chociaż taką zbytnio nie jestem. - A, i mięczak, mięczak... - Śmiejąc się pomogłam mu usiąść na starym fotelu. - Bardzo boli?
Maks?
czwartek, 14 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Spojrzałem lekko zaskoczony na dziewczynę, rozłożyła jedynie bezradnie ręce. Pokręciłem lekko głową i podjechałem bliżej niej aby mnie słyszała.
- No i co, będziesz tutaj tak stała? - spytałem.
- Lepsze to, niż jeździć bez sensu. - stwierdziła.
- Tam jest jakaś chatka. - wskazałem na dom w środku lasu a następnie przetarłem gogle dłonią ścierając z nich krople deszczu, padało coraz mocniej a w dodatku zaczęło grzmieć i pojawił się pierwszy piorun.
Sky skinęła zgodnie głową, właściwie to nie miała innego wyjścia, stanie tutaj w burzę byłoby dość nierozsądne... tak, mówię to ja, ten co ma to wszystko praktycznie gdzieś. Gdybym był sam, pewnie położyłbym się na środku drogi i gapił w wzburzone niczym ocean niebo. Ale niech jeszcze nie wie że jestem totalnym debilem... zdąży się przekonać, chyba że na tym nasza znajomość się skończy... różnie to bywa. Mam dar odstraszania od siebie ludzi. Weszliśmy do środka, nie było tam nikogo no więc wprowadziliśmy też nasze motory. Zapaliłem trzy latarki które leżały na zniszczonym stoliczki.
Sky?
Jeszcze niech nie wychodzą z tej chatki, mam pomysł xd
- No i co, będziesz tutaj tak stała? - spytałem.
- Lepsze to, niż jeździć bez sensu. - stwierdziła.
- Tam jest jakaś chatka. - wskazałem na dom w środku lasu a następnie przetarłem gogle dłonią ścierając z nich krople deszczu, padało coraz mocniej a w dodatku zaczęło grzmieć i pojawił się pierwszy piorun.
Sky skinęła zgodnie głową, właściwie to nie miała innego wyjścia, stanie tutaj w burzę byłoby dość nierozsądne... tak, mówię to ja, ten co ma to wszystko praktycznie gdzieś. Gdybym był sam, pewnie położyłbym się na środku drogi i gapił w wzburzone niczym ocean niebo. Ale niech jeszcze nie wie że jestem totalnym debilem... zdąży się przekonać, chyba że na tym nasza znajomość się skończy... różnie to bywa. Mam dar odstraszania od siebie ludzi. Weszliśmy do środka, nie było tam nikogo no więc wprowadziliśmy też nasze motory. Zapaliłem trzy latarki które leżały na zniszczonym stoliczki.
Sky?
Jeszcze niech nie wychodzą z tej chatki, mam pomysł xd
czwartek, 14 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Bla, bla, bla. I tak, czy inaczej jest to ten sam rodzaj pojazdu. - Powiedziałam krzywiąc się. Chłopak się zaśmiał siadając pod drzewem. Przewróciłam oczami i rozpuściłam warkocza, który przez kask się zepsuł. Oparłam się o crossa i zaczęłam przyglądać się chmurom. - Z tego co widzę, będzie niezła ulewa. - Nagle nad nami pojawiła się wielka, ciemna. Założyłam kask i wsiadłam na pojazd. - Chodź! - Powiedziałam machając dłonią, gestem zapraszającym. Chłopak energicznie wstał i w deszczu jechaliśmy po drodze. Niestety gęsty las uniemożliwił nam rozjaśnienie ścieżki i po chwili zrobiło się ciemno jak w nocy. Wjeżdżaliśmy w różne błota, które brudziły nasze stroje. Nagle zrezygnowałam z bezsensownej jazdy bez celu i stanęłam.
?
?
czwartek, 14 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Mój motor miał więcej mocy dzięki czemu miałem przewagę, ale Sky dawała sobie radę. Przekroczyliśmy linię mety w niemal tym samym czasie. Przystanęliśmy gdzieś z boku, ściągnęliśmy kaski, przeczesałem włosy dłonią.
- No nieźle. - uśmiechnąłem się.
- Twój jest szybszy... - odwzajemniła gest.
- Ogólnie Ducati ma więcej mocy niż Honda, a poza tym trochę go podkręcałem. - wyjaśniłem.
Sky?
- No nieźle. - uśmiechnąłem się.
- Twój jest szybszy... - odwzajemniła gest.
- Ogólnie Ducati ma więcej mocy niż Honda, a poza tym trochę go podkręcałem. - wyjaśniłem.
Sky?
czwartek, 14 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Chętnie. - Szybko odpowiedziałam. Wsiedliśmy na pojazdy i ruszyliśmy przed siebie. Cały czas jechaliśmy nie za szybko i nie w wielkiej odległości.
~~*~~
Będąc na miejscu rozejrzeliśmy się. Wyznaczyliśmy drogę, po której będziemy się ścigać. W lesie nikogo było, więc nie musimy być ostrożni. Ustawiliśmy się na miejsce startu. Po chwili zaczęliśmy mini Zawody.
?
środa, 13 kwietnia 2016
Od Maska c.d Skylar
Skierowałem wzrok na zegarek, właściwie to nie opłacało się wracać do domu. Usiadłem wygodnie na kanapie w kawiarni i wciągnąłem telefon. Równo o 10 przysiadłem na swoim crossie i czekałem na Sky, szybko przyjechała.
- To gdzie? - spytała.
- Do lasu? - zaproponowałem.
?
środa, 13 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Jeździsz na crossie? - Zapytałam zdziwiona, a także zachwycona. Nie wiedziałam, że od tak znajdę kogoś z tą samą pasją.
- Jak widać. - Powiedział uśmiechając się. Po chwili pani za barem podała mu kawę, którą następnie popijał. - A Ty?
- Pytanie... no pewnie! Nie widziałeś moich butów? - Zapytałam lekko śmiejąc się. One tak przykuwają uwagę, że aż trudno tego nie zauważyć.
- Nie. Zazwyczaj nie patrzę komuś na buty. - Odpowiedział szczerząc się. Usiadłam obok i zamówiłam mocną czarną. Od czasu do czasu lubię wypić coś gorzkiego i dające wiele energii. Jak szybko zamówiłam, tak i dostałam. Rozmawialiśmy popijając gorącymi napojami. Nagle naszła mnie świetna myśl.
- Masz dzisiaj czas?
- I to sporo.
- To pojeździsz ze mną na crossach. - Powiedziałam szybko nie dopuszczając mi do słowa. Na zgodę skinął głową z uśmiechem. Dopiłam kawę i dynamicznie wstałam. - O 10:00 tutaj. - Powiedziałam szybko do chłopaka. Ten zrozumiał, a ja prędko wybiegłam z kawiarni. Pojechałam syrenką do domu i natychmiast przebrałam się.
?
- Jak widać. - Powiedział uśmiechając się. Po chwili pani za barem podała mu kawę, którą następnie popijał. - A Ty?
- Pytanie... no pewnie! Nie widziałeś moich butów? - Zapytałam lekko śmiejąc się. One tak przykuwają uwagę, że aż trudno tego nie zauważyć.
- Nie. Zazwyczaj nie patrzę komuś na buty. - Odpowiedział szczerząc się. Usiadłam obok i zamówiłam mocną czarną. Od czasu do czasu lubię wypić coś gorzkiego i dające wiele energii. Jak szybko zamówiłam, tak i dostałam. Rozmawialiśmy popijając gorącymi napojami. Nagle naszła mnie świetna myśl.
- Masz dzisiaj czas?
- I to sporo.
- To pojeździsz ze mną na crossach. - Powiedziałam szybko nie dopuszczając mi do słowa. Na zgodę skinął głową z uśmiechem. Dopiłam kawę i dynamicznie wstałam. - O 10:00 tutaj. - Powiedziałam szybko do chłopaka. Ten zrozumiał, a ja prędko wybiegłam z kawiarni. Pojechałam syrenką do domu i natychmiast przebrałam się.
?
środa, 13 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Wróciłem do domu, wziąłem prysznic i opadłem na kanapę. Od razu wklepałem numer do telefonu bo znając mnie, jeszcze bym tą karteczkę zgubił. [...] Matt dał mi trzy dni wolnego, cóż... bywało lepiej ale lepsze to niż nic. Trochę odpocznę, nie będę brał też tyle aut na jeden dzień w najbliższym czasie. Był późny poranek, wziąłem prysznic, umyłem zęby po czym założyłem swój strój na crossa, buty, rękawiczki i kask.


Wsiadłem na crossa i podjechałem do najlepszej kawiarni w mieście, zaparkowałem i wszedłem do środka ściągając jednocześnie kark i poprawiając włosy.
- Cappuccino poproszę. - kasjerka skinęła zgodnie głową po czym zniknęła w jakimś pomieszczeniu.
Oparłem się o blat i czekałem, aż nie usłyszałem czyjegoś głosu za sobą.
- Cześć. - uśmiechnęła się, była to Sky.
- O, hej. - odwzajemniłem uśmiech.
?
Wsiadłem na crossa i podjechałem do najlepszej kawiarni w mieście, zaparkowałem i wszedłem do środka ściągając jednocześnie kark i poprawiając włosy.
- Cappuccino poproszę. - kasjerka skinęła zgodnie głową po czym zniknęła w jakimś pomieszczeniu.
Oparłem się o blat i czekałem, aż nie usłyszałem czyjegoś głosu za sobą.
- Cześć. - uśmiechnęła się, była to Sky.
- O, hej. - odwzajemniłem uśmiech.
?
środa, 13 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- Skylar, ale wolę Sky. Bez sensu tracić czas na wymawianie drugiej sylaby. - zaśmialiśmy się cicho na moje słowa. Dałam kluczyki chłopakowi, aby wyjechał samochodem za garaż. Zrobił to szybko i zwinnie. Wydaje się dość miły. Ze schowka wyjęłam notes i wyrwałam z niego kartkę. W torbie miałam długopis, którym napisałam mój numer. Podałam kartkę Maksowi i uśmiechnięta wsiadłam do auta. Póściłam mu oczko, po czym natychmiast odjechałam.
~~*~~
~~*~~
Będąc koło domu zaparkowałam samochód przy wjeździe i szybko weszłam do budynku. Dzwonił do mnie brat - Chris. Mówił, że przyjedzie za pare dni. Podobno macocha przejęła kontrolę nad całym domem, bo tata dostał nową, bardzo dobrą pracę. Na szczęście Olivier ma już ponad 20 lat, chodzi na studia i te wredne babsko się nad nim nie znęca. Tylko te jej dzieci... plPo zjedzeniu szybkiego dania, nakarmiłam Sebastiana i zaczęłam szykować się do treningu. Dziś jest mój pierwszy dzień jako nauczycielka w nowej szkole baletowej. Ubrałam swój ulubiony strój do ćwiczenia. Po czym pojechałam na miejsce.

środa, 13 kwietnia 2016
Od Maksa c.d Skylar
Kontynuowałem swoje zajęcie, po chwili wszystko było już skończone. Auto powoli ponownie stanęło na kołach. Chwilę wcześniej dziewczyna wyszła ponieważ zadzwonił jej telefon. Wypchnąłem auto na zewnątrz, akurat skończyła rozmawiać.
- To tyle, zimowe koła w bagażniku. - powiedziałem powoli po czym wytarłem mokre ręce w chusteczkę.
- Dziękuję i... przepraszam że tak naskoczyłam... - westchnęła.
- W porządku, bywali gorsi. - uśmiechnąłem się lekko. - Maks. - wyciągnąłem w jej stronę rękę.
?
- To tyle, zimowe koła w bagażniku. - powiedziałem powoli po czym wytarłem mokre ręce w chusteczkę.
- Dziękuję i... przepraszam że tak naskoczyłam... - westchnęła.
- W porządku, bywali gorsi. - uśmiechnąłem się lekko. - Maks. - wyciągnąłem w jej stronę rękę.
?
środa, 13 kwietnia 2016
Od Skylar CD Maksa
- No niestety. Bardzo mi się podobają te modele. - Powiedziałam patrząc na podniesiony samochód. Nie powiem, ale trochę się bałam, że coś się stanie. - Mój dziadek miał kilka takich. Kochał je bardziej niż swoją żonę. - Zaśmiałam się cicho, po czym chłopak także. Spóściłam wzrok na buty. Dlaczego ja chodzę w tych do jazdy na crossie? Jeny, jakie one wygodne... nagle usłyszałam chuk. Gwałtownie spojrzałam na auto i do niego podbiegłam. - Coś się stało?! Jak tak to mam przesrane... - Gadałam przerażona. Te cudo musi przetrwać. Mechanik, który mi pomagał zaśmiał się. Wpatrywałam mu się pytająco. - To Cię śmieszy?
- Nie spokojnie, chociaż... - Ponownie wyszczerzył swoje śnieżno białe zęby. Spojrzałam się na niego groźnie.
- To stało się coś, czy nie?! Tracę nerwy, a za naprawę muszę zapłacić kolejne pieniądze, których nie mam za wiele, więc możesz mi powiedzieć? - Zapytałam dość głośno i wyraźnie. Mam nadzieję, że wszystko dokładnie usłyszał. Nie chce mi się tu stać i czekać, aż skończymy rozmowę. Mam inne sprawy do załatwienia.
- Ja tylko odczepiłem starą oponę. Nic się nie stało. Spokojnie. - Powiedział cichym głosem. Ulżyło mi, ale też głupio się zrobiło, bo jak idiotka wrzeszczałam na tego biedaka, chociaż nawet nie wiedziałam co robi.
- Przepraszam. - Rzekłam nieśmiało.
Maks? xd
- Nie spokojnie, chociaż... - Ponownie wyszczerzył swoje śnieżno białe zęby. Spojrzałam się na niego groźnie.
- To stało się coś, czy nie?! Tracę nerwy, a za naprawę muszę zapłacić kolejne pieniądze, których nie mam za wiele, więc możesz mi powiedzieć? - Zapytałam dość głośno i wyraźnie. Mam nadzieję, że wszystko dokładnie usłyszał. Nie chce mi się tu stać i czekać, aż skończymy rozmowę. Mam inne sprawy do załatwienia.
- Ja tylko odczepiłem starą oponę. Nic się nie stało. Spokojnie. - Powiedział cichym głosem. Ulżyło mi, ale też głupio się zrobiło, bo jak idiotka wrzeszczałam na tego biedaka, chociaż nawet nie wiedziałam co robi.
- Przepraszam. - Rzekłam nieśmiało.
Maks? xd
środa, 13 kwietnia 2016
Od Maksa do Skylar
Wstałem wcześnie, miałem dziś dużo na głowie. Rano musiałem jechać do studia, później do wieczora miałem klientów z samochodami. Zjadłem kanapkę, wziąłem prysznic, umyłem włosy. W między czasie wypuściłem psy na dwór. [...] Gdy przyjechałem, akurat podjechał pierwszy klient, trochę nam się przedłużyło. Szybko pobiegłem przebrać się w dresy i koszulkę.

Wprowadziliśmy auto na podnośnik i zacząłem robić co do mnie należy. [...] Kończyłem właśnie ostatni samochód, kiedy przed auto podjechała stara syrenka w bardzo dobrym stanie, od razu przykuła uwagę moją i właściciela drugiego auta. Podeszła do nas dziewczyna, podniosłem wzrok aby na nią spojrzeć.
- Dzień dobry. - powiedziała chowając dłonie za plecy. - Ja... miałabym dużą prośbę. - zaczęła.
- Okej, chwila. - skinąłem głową.
Dokręciłem ostatnią śrubę, zamknąłem maskę i oddałem kluczyki właścicielowi a on mi zapłacił. Umyłem ręce pod szlauchem po czym wróciłem do dziewczyny.
- Gdy wracałam do domu miałam kontrolę, okazało się że mam jeszcze opony letnie... no i kazali mi zmienić jak najszybciej... ja wiem że się nie umawiałam, ale proszę... - złożyła dłonie w błagalnym geście.
- Jasne, nie ma sprawy. - uśmiechnąłem się lekko.
Wprowadziliśmy auto na podnośnik, zawisło w powietrzu. Wcześniej wyciągnąłem opony letnie z bagażnika. Pierwsze koło - skończone. Spojrzałem ukradkiem na dziewczynę, uważnie przyglądała się co robię.
- Fajny, rzadko się teraz takie widuje. - uśmiechnąłem się lekko.
?
- Dzień dobry. - powiedziała chowając dłonie za plecy. - Ja... miałabym dużą prośbę. - zaczęła.
- Okej, chwila. - skinąłem głową.
Dokręciłem ostatnią śrubę, zamknąłem maskę i oddałem kluczyki właścicielowi a on mi zapłacił. Umyłem ręce pod szlauchem po czym wróciłem do dziewczyny.
- Gdy wracałam do domu miałam kontrolę, okazało się że mam jeszcze opony letnie... no i kazali mi zmienić jak najszybciej... ja wiem że się nie umawiałam, ale proszę... - złożyła dłonie w błagalnym geście.
- Jasne, nie ma sprawy. - uśmiechnąłem się lekko.
Wprowadziliśmy auto na podnośnik, zawisło w powietrzu. Wcześniej wyciągnąłem opony letnie z bagażnika. Pierwsze koło - skończone. Spojrzałem ukradkiem na dziewczynę, uważnie przyglądała się co robię.
- Fajny, rzadko się teraz takie widuje. - uśmiechnąłem się lekko.
?
środa, 13 kwietnia 2016
Skylar - Witamy!
Sky urodziła się w Monako. Jej rodzina była bardzo bogata. Rodzice byli w szczęśliwym związku, dopóki w życiu ojca nie pojawiła się niejaka, o 20 lat młodsza Cassandra. Niestety gdy matka się o tym dowiedziała, popełniła samobójstwo. Po jakimś czasie, gdy rodzeństwo Sky i ona znienawidziło nową małżonkę taty tak, że najlepiej by było, gdyby w ogóle się nie widzieli, nawet w domu, przeprowadzili się do swojej babci w Princetonie, zostawiając macochę z jej dziećmi i rodzicem młodej Johnson. Nastolatka ma 3 starszych braci, z pierwszego małżeństwa taty oraz 2 z drugiego. Ona sama urodzona była ze swojej biologicznej mamy. W małym miasteczku, w Kaliforni życie dziewczyny się powodziło. Rozwijała swoje umiejętności, a także pomagała w tym innym. Ale nadszedł też czas związków. Jej jedyny oraz nie udany do tej pory, był z chłopakiem, którego bardzo kochała. Przez ten cały czas myślała, iż on ją też, jednak tak nie było. Któregoś dnia, dziewczyna przespała się z nim. Chciała mu zrobić żart, że niby jest w ciąży i pokazała mu fałszywy test. Niestety on źle to odebrał i pokazał swoją psychopatyczną osobowość. To było takie trudne, że Sky teraz nawet nie potrafi tego wytłumaczyć. Te zdarzenie nakłoniło dziewczynę do ucieczki z domu. Już nigdy nie chciała zobaczyć swojego byłego. Za nią, z niewiadomych powodów, po jakimś czasie poszedł brat Chris.

Imię: Skylar Bethany
Nazwisko: Johnson
Przezwisko: I tu zaczynają się schodki. Jak mówią na tą dziewczynę? Różnie. Najczęściej jest to po prostu skrót od Skylar - Sky. Gdy była młodsza, dzieciaki z sąsiedztwa łączyły jej imiona, np. Setty, Blar. Ponieważ nie lubi swojego drugiego imienia, większość ludzi nawet nie wie, że je posiada. Każdy z jej pięciu braci, inaczej ją przezywał. Betty, SB, Klar. Bliscy znajomi mówią na nią także 'Piękna i Bestia'
Wiek: 19 lat
Pochodzenie: Urodziła się w Monako, jednak ma korzenie Amerykańskie. Jej tata jest jedynym, czystym Francuzem w jej rodzinie. W wieku 4 lat przeprowadzili się do babci, do Princetonu, w New Jersey.
Zawód: Już od 16 roku życia prowadzi klub taneczny dla młodszych dziewczynek. Gimnastyka i balet – tylko to się liczy dla niej. Od kiedy zaczęła chodzić do szkoły baletowej, nie widziała nic innego poza swoim hobby. Może i nie zarabia na tym jakichś wielkich pieniędzy, ale ma powód do wykonywania tego przez cały czas, otóż spełnia marzenia wielu młodych tancerek. Poza tym, wyprowadza psy na swoim osiedlu. Między innymi, tylko tym się utrzymuje.
niedziela, 10 kwietnia 2016
Kate - Witamy!
Kate urodziła się w bogatej rodzinie, miała trzy młodsze siostry. Życie jak w bajce, dosłownie, miała wszystko, czego chciała... aż do czasu, gdy pojawiły się pierwsze objawy choroby psychicznej. Wtedy wszystko się zmieniło. Kate wpadła w depresje i próbowała się zabić, a jej rodzice niczego nie rozumieli. Parę miesięcy później podpaliła dom, wszyscy zginęli, oprócz niej. Miała piętnaście lat. Zrobiono badania i... jak łatwo się domyślić odkryto jej chorobę. Trafiła do szpitala psychiatrycznego, jednak po czterech miesiącach uciekła. Nie mogła tam wytrzymać. Przez te cztery lata, aż do teraz było co było. Nie ma zamiaru do tego wracać.
Imię: Kate
Nazwisko: Brinley
Przezwisko: Tuśka
Wiek: 19 lat
Pochodzenie: USA, Nowy York
Zawód: Tatuażystka
Steruje: nati10139
sobota, 9 kwietnia 2016
Od Ashlynn
Gwałtownie otworzyłam oczy siadając z krzykiem. Odetchnęłam wiedząc że był to tylko sen. Otarłam policzek z łzy i schowałam twarz w dłonie. Lukas polizał mnie delikatnie po ramieniu. Wyprostowałem się i pogłaskałam go. Skierowałam wzrok na zegarek, dochodziła 8. Wstałam, pościeliłam łóżko i poszłam pod prysznic. Zjadłam płatki owsiane i jak co dzień poszłam pobiegać z psami do parku. [...] Obiecałam Emi że pójdę z nią do klubu, nie zbyt miałam na to ochotę ale zgodziłam się zważywszy na to, że mnie prosiła. Wziąłem prysznic, lekko się pomalowałam i założyłem sukienkę.
Wyszłam z domu i ruszyłam w stronę klubu. Był on niedaleko więc nie widziałam sensu ruszania samochodu. Weszłam do środka, wzięłam na początek colę i usiadłam przy stoliku. Czekałam godzinę, dwie... a po niej ani śladu. Dostałam sms "Wybacz kochana ale przyszedł Kuba..."
Westchnęłam głęboko i schowałam telefon do torebki. Skierowałam wzrok w stronę chłopaka który co jakiś czas mi się przyglądał, ten który podał mi colę. Uśmiechnął się lekko i spuścił wzrok. Nagle dosiadł się do mnie jakiś facet, wyglądał na podpitego.
- Czy pragniesz może iść ze mną do łazienki? - uśmiechnął się obrzydliwie.
Nic nie odpowiedziałam, wstałam i po prostu chciałam wyjść jednak ten złapał mnie mocno za nadgarstek.
- Puść to boli. - próbowałam się mu wyrwać. na marne.
- To nie była prośba. - stwierdził.
Zaczął mi ciągnąć w stronę toalet, ech, chyba serio muszę zacząć chodzić na jakieś sztuki walki... w ostatniej chwili przyszedł tamten chłopak zza baru.
- Jakiś problem? - odepchnął go ode mnie. - Masz trzy sekundy albo dzwonię na policję. - dodał.
- Kobitki niewydyki. - prychnął odchodząc.
- Dzięki. - powiedziałam nieśmiało podnosząc z ziemi torebkę która mi upadła.
?
Westchnęłam głęboko i schowałam telefon do torebki. Skierowałam wzrok w stronę chłopaka który co jakiś czas mi się przyglądał, ten który podał mi colę. Uśmiechnął się lekko i spuścił wzrok. Nagle dosiadł się do mnie jakiś facet, wyglądał na podpitego.
- Czy pragniesz może iść ze mną do łazienki? - uśmiechnął się obrzydliwie.
Nic nie odpowiedziałam, wstałam i po prostu chciałam wyjść jednak ten złapał mnie mocno za nadgarstek.
- Puść to boli. - próbowałam się mu wyrwać. na marne.
- To nie była prośba. - stwierdził.
Zaczął mi ciągnąć w stronę toalet, ech, chyba serio muszę zacząć chodzić na jakieś sztuki walki... w ostatniej chwili przyszedł tamten chłopak zza baru.
- Jakiś problem? - odepchnął go ode mnie. - Masz trzy sekundy albo dzwonię na policję. - dodał.
- Kobitki niewydyki. - prychnął odchodząc.
- Dzięki. - powiedziałam nieśmiało podnosząc z ziemi torebkę która mi upadła.
?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)